happy new year
Mijający rok był dziwnym i pełnym zwrotów akcji rokiem. Działo się sporo dobrego jak i złego. Muzycznie nie powiem, bardzo dużo dobrej muzyki powstało. Oczywiście człowiek w natłoku wydawnictw nie jest w stanie wszystkiego przerobić (no chyba, że się jest Marią Konopnicką 😉 Koncertowo i towarzysko nie było tak intensywnie jak zazwyczaj, za to „malutko ale dobrutko”. W pamięci utkwił mi koncert IMPERIAL TRIUMPHANT we Wrocławiu, BRAT w Berlinie oraz MYRKUR na Castle Party.
Z płyt najczęściej sięgałem po „Viribus Unitis” 1914 i Coroner „Dissonance Theory”, i przyznam szczerze, że to one zasługują na miano płyt roku. Oczywiście nie umniejszając nic nowym produkcjom Wolvennest, Swans czy Elbe (recenzje wkrótce).
Korzystając z okazji jak co roku chcielibyśmy życzyć wszystkim czytelnikom Pianki na Piwku wspaniałych uniesień muzycznych, wybornych koncertów oraz dystansu do siebie, bo inaczej wszyscy zginiemy 😉
Iras & Arq

Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku oby nie gorszy niż poprzedni w ogóle a wydawniczo przynajmniej taki jak 2025, było faktycznie dobrze a na tronie rozsiadł się Coroner🤘a najczęściej słuchałem Rivers of Nihil
Pozdrawiam
Dziękuję Bambo. Tak, mijający rok wydawniczo był ciekawy, choć bywały tłustsze lata :). Coroner po latach niebytu wrócił z bardzo dobrym albumem. Rivers of Nihil niestety nie weszło.