Rzeczy, których nie doceniamy, dopóki ich nie zabraknie

Dziś kolejna, trochę inna beczka.

Wyciągniemy sobie na stół coś, o czym często zapominamy, docenianie i wdzięczność.

Rozmawiałam dziś ze znajomym, dzięki któremu zaczęłam o tym myśleć. Wspomniał, że może zabrzmi to dziwnie, ale jest wdzięczny za to, że ma wodę w kranie, może posłodzić sobie kawę albo wypić swój ulubiony jogurt. Był kiedyś moment, w którym zapomniał już, jak to jest chodzić głodnym.

I wiecie co? To nie jest dziwactwo. To powinno być czymś naturalnym. Są rzeczy, które są tak obecne w naszym życiu, że przestajemy je zauważać. Nie dlatego, że są dla nas nieważne, ale dlatego, że stały się codziennością. Relacje również należą do tego grona.

Wdzięczność nie oznacza, że wszystko jest idealne. Możesz mieć trudny dzień w pracy, a jednocześnie być wdzięcznym, że po tym trudnym dniu masz gdzie wrócić. Możesz przechodzić przez kryzys, a jednocześnie zauważać drobne, dobre rzeczy.

Mamy tendencję do czekania na wielkie momenty. Odkładamy szczęście na później:

„Jak schudnę”. „Jak znajdę lepszą pracę”. „Jak zarobię więcej”.

A przecież życie dzieje się teraz.

W kawie wypitej w ciszy.

W spacerze na własnych, zdrowych nogach.

W rozmowie z bliską osobą po ciężkim dniu.

W psie, który czeka na nas w domu.

W ulubionej drożdżówce.

Może nie potrzebujemy kolejnych fajerwerków i wielkich powodów do szczęścia. Może czasem potrzebujemy po prostu otworzyć oczy i serce, żeby zauważyć to, co już mamy. Wspomniałam wcześniej, że relacje również należą do tego grona. Więc rozejrzyj się.

Masz przyjaciółkę, przyjaciela, żonę, męża, partnerkę albo partnera, rodziców? Kiedy ostatni raz spojrzałeś na tę osobę z wdzięcznością za to, że po prostu jest?

Tak łatwo przyzwyczajamy się do rozmów, wspólnej codzienności, wiadomości w ciągu dnia czy zwykłej obecności drugiego człowieka. A przecież czasem wystarczy przypomnieć sobie, jak rozbraja Cię jego uśmiech, jak lubisz wspólną kawę o poranku albo rozmowy z przyjaciółmi, podczas których dzielicie się tym, co wydarzyło się w ciągu dnia.

To również nie są rzeczy oczywiste. Nie czekajmy, aż coś stracimy, żeby zrozumieć, jak wiele dla nas znaczyło.

M.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jeden komentarz

  1. Przeczytałam ten tekst z uśmiechem i wzruszeniem.
    To piękne, że w świecie pełnym pośpiechu ktoś przypomina nam, iż szczęście często mieszka w najprostszych chwilach. Wdzięczność naprawdę nie potrzebuje wielkich wydarzeń – wystarczy otworzyć oczy i serce.
    Dziękuję za tę refleksję. Mam nadzieję, że zatrzyma na chwilę wielu ludzi i sprawi, że dziś pomyślą o tym, za co mogą być wdzięczni. Takich słów nigdy nie jest za dużo.
    Jestem dumna, że człowiek potrafi dostrzegać to, co w życiu najważniejsze.