GUILTY PLEASURES CZYLI WSTYDLIWE PRZYJEMOŚCI – ODCINEK 5.

Kolejny odcinek przygód z piosenkami z zupełnie innej beczki. Tym razem proszę szanownej publiczności – rap. No bo przecież rap to nowy metal, prawda?

Wiele lat nie łapała mnie ta stylistyka. Oczywiście, znało się paru klasyków jak Snoop, Wu Tang Clan, Paktofonika czy Kaliber 44, ale znawcą czy fanem nie byłem. Ale dzięki mojej małżonce zacząłem odkrywać i ten gatunek, zwłaszcza polski rap.

Tak właśnie trafiłem na Słonia czyli Wojciecha Zawadzkiego. I wiecie co? Podeszło mi to:) Może dlatego, że jest w tym pierdolnięcie? Może dlatego, że stylówka Słonia to horror rap, co może być nawiązaniem do death metalowych klasyków? Może dlatego, że Słoń otwarcie przyznaje się do fascynacji death metalem? Na przykład w poniższym kawałku mamy wers „To nie Chris Brown to Chris Barnes Six Feet Under”.

To, że death metal to melodia dzieciństwa Słonia, znajduje potwierdzenie w rankingu, który wrzucił na swojego Instagrama. No same klasyki proszę ja Państwa:)

Kolega Słoń daje radę. Na początku czerwca przebywa właśnie na Mystic Festiwal.

Dla mnie osobiście to co tworzy Słoń jest po prostu bardzo dobre. Bez podziału na gatunki. Proszę słuchać zatem i otwierać się muzycznie na inności:)

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *