||

initio oud for greatness

Z INITIO PARFUMS PRIVES styczność mam od niedawna. Jest to nowa francuska marka na rynku perfumiarskim. Pierwsze ich produkty ukazały się w 2015 r. W swoim portfolio posiadają 27 zapachów. Ja zdążyłem poznać jedynie dwa, a dziś kilka słów poczynię o Oud For Greatness, który jest jednym z moich ulubionych.

Będąc w Szkocji w odwiedzinach u znajomych, z czystej ciekawości zajrzałem do lokalnej perfumerii. Tam oprócz popularnych marek CK czy Hugo Boss kątem oka wypatrzyłem stoisko INITIO. Dużo dobrego słyszałem o Oud For Greatness, ale nigdy nie miałem okazji przetestować.

Wziąłem blotter, spryskałem i odczekałem chwilkę, aż alkohol wyparuje. Po chwili zaczęły uwalniać się olejki zapachowe. Na początku buchnęło agarem jak z parowozu, po chwili dołączył szafran. Połączenie tych dwóch składników zrobiło na mnie niewiarygodne wrażenie. Wyszedłem z perfumerii i z niecierpliwością czekałem na rozwój wydarzeń.

Dokładnie nie pamiętam co wydarzyło się później, mój nos praktycznie nie odklejał się od listka nasączonego tą niesamowitą miksturą. A zapach zataczał coraz większe pole rażenia. Po godzinie nie wytrzymałem, wróciłem i zrobiłem globalny test na skórze. Bez pamięci oblałem się tym eliksirem i wyszedłem. Ochroniarz na mnie dziwnie łypał, ale nic nie powiedział. Zmierzył mnie swoim wzrokiem i wzruszył ramionami. Może nie czuł tego co ja?

No i zaczęło się wielkie oudowe madness. Po czasie zapach jeszcze bardziej zyskał na swojej atrakcyjności. Do głosu doszła paczula, piżmo i lawenda, choć za tą ostatnią akurat nie przepadam. Całe szczęście tutaj gra drugie, a nawet trzecie skrzypce, więc nie jest nachalna. Z czasem oud łagodnieje i wychodzą nuty przyprawowo – skórzane. Na drugi dzień na ubraniach coś jeszcze czuć, ale to już troszkę inny zapach niż na początku. Niektórzy twierdzą, że jest nudny i prostolinijny. Nie powiedziałbym, bo sporo się tu dzieje. Jest też trwały, z dobrą projekcją, zostawia ogon na dobrych kilka metrów.

Reasumując, Oud for Greatness to elegancki i intensywny zapach, na chłodniejsze dni, bardzo sexowny i sensualny. Raczej na wieczorne wyjścia niż do biura. I zdecydowanie są to perfumy dla mężczyzn. Jedyny minus to cena, ale dla pięknego flakonu i jego zawartości warto się skusić. Dla mnie jedna z ciekawszych kompozycji z dominującym agarem (oud).

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *