|||

GUILTY PLEASURES CZYLI WSTYDLIWE PRZYJEMOŚCI – ODCINEK 3.

Dzisiaj znowu coś z zupełnie innej beczki. Kto był w Australii? Ja niestety jeszcze nie. Chciałbym, ale ze Szkocji daleko. Braciom Young z AC/DC się jednak udało, to może i mi kiedyś będzie dane.

Na razie jednak musi wystarczyć trochę muzyki „filmowej” od jednego Australijczyka. Peter Gundry. Coś komuś z Państwa to mówi? Mi do niedawna nie mówiło zupełnie nic. I jak w wielu przypadkach ostatnio – kompletnie nie pamiętam, w jaki sposób trafiłem na Petera. Ale nawet fotka z jego konta na FB pokazuje, że to może być „swojak”.

Co zatem serwuje Peter Pan? Muzykę ilustracyjną, filmową, bliską raczej muzyce poważnej, niż metalowi. Ale czy przez to gorszą? Zdecydowanie nie. Jest w tym emocja, jest w tym napięcie, jest w tym zło. Ja zakochałem się w albumie Goetia. No ale jeśli jeden z utworów zatytułowany jest The Devil to po prostu musi być zło. Zostawiam więc tutaj tego diabła i życząc dobrej nocy, oddalam się w szkocką noc ….

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *