||

kiedyś to było-Night Gallery „true lovers path” demo tape, negative records, 1995 r

Pamiętam, jak w latach 90 dostałem kasetę od Piotra „Anioła” Wącisza z jego pobocznym projektem NIGHT GALLERY True Lovers Path. Materiał zapadł mi na tyle w pamięć, że dziś postanowiłem przywołać te wspomnienia. Demo zostało wydane przez Negative Records, wytwórnię, którą powołał Piotr, by wydawać materiały swojej macierzystej kapeli Corruption. Ukazały się tylko trzy materiały i label padł śmiercią naturalną.

Cóż można rzec po ponad 30 latach od ukazania się tej kasety? Dla mnie był to jeden z tych materiałów, który dostarczył mi sporo frajdy i emocji. Bo niby upchane to było w szufladę z napisem melodyjny death metal, ale ja nie do końca się z tym zgodzę. Słychać sporo thrashowych naleciałości, z dużą dozą melodii i brudu. Brzmienie cuchnie podziemiem na milę, ale nie jest zamulone, jak na większości tego typu wydawnictw.

Całość czytelna, podana w bardzo zjadliwej i przyswajalnej formie. Zaskoczyły mnie krótkie, instrumentalne formy, które zostały sprytnie wplecione między poszczególne utwory. Słychać, że panowie czerpali garściami ze środowiska rockowego, a momentami puszczali wodze fantazji, zapędzając się w rejony zarezerwowane dla muzyki poważnej czy industrialnej. Bardzo odważny zabieg, który na chwilę przełamuje gęste struktury mielących gitar okraszonych gardłowym krzykiem.

Mimo upływu lat True Lovers Path nie stracił nic na swojej atrakcyjności, brzmi świeżo i innowacyjnie. Sam zespół nigdy nie zdobył większej popularności. Po nagraniu debiutu Our Love Means War (2001r.) słuch o nich zaginął.

Jakiś czas temu rozmawiałem z Aniołem o reedycji tego materiału na CD. Wspomniał, że jest w planach, więc będę z niecierpliwością wyczekiwał pierwszej gwiazdki na niebie.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *