GUILTY PLEASURES CZYLI WSTYDLIWE PRZYJEMOŚCI – ODCINEK 4.
No to dzisiaj, szanowna publiczności, kolejna muzyka teoretycznie nie z mojej bajki. Muzyka poważna po całości.
Cztery pory roku – Antonio Vivaldi. Każdy słyszał. Nawet jeśli nie zdaje sobie tego sprawy. A ja trafiłem na coś jeszcze innego. Metalowcy robią remastery, a tutaj mamy rekompozycje. Ciężko przecież, żeby Vivaldi coś przy swoim dziele poprawił, więc zajął się tym ktoś żyjący. Max Richter, współczesny kompozytor, usiadł więc do dzieła Vivaldiego, tu dołożył coś, tam coś zmienił i wyszło – właśnie jak?
Nie będę udawał fachowca, ale nawet ja słyszę, że to coś innego. Słucha się tej „wersji” bardzo łatwo moim zdaniem. Jest mniej „poważnie”, za to mam poczucie grania „soundtrackowego”. Polecam:)
