|||||||

glengoyne single malt scotch whisky white oak 48%

Czas na kolejną whisky, która ostatnio zagościła na moim podniebieniu 😉

Na początek rzucę trochę światła na destylarnię. Burnfoot to gorzelnia, która działała nielegalnie już na początku XIX w., a pierwsze pozwolenie na wytwarzanie whisky otrzymała w 1833 r. W 1876 r. została zakupiona przez kompanię Lang Brothers i przemianowano ją na Glen Guin, co oznacza „dolinę dzikich gęsi”.

GLENGOYLE leży w zalesionej dolinie u stóp wzniesienia Dumgoyne, z którego poprzez piaskowce spływa potok Glengoyne Burn. Pokonując niezwykły, 15-metrowy wodospad wpada do jeziora Loch Lomond.

Glengoyle White Oak dojrzewa w beczkach z amerykańskiego dębu po bourbonie. Nie jest filtrowana na zimno i jest butelkowana z podwyższoną mocą 48%. W aromacie na pierwszym froncie odzywają się zielone jabłka, cytrusy, trochę wanilii oraz delikatne nuty toffi.

W smaku zdecydowanie prym wiedzie kremowa wanilia i cytrusowa świeżość. Lekka słodycz oraz subtelna dębowa struktura nadaje jej wyjątkowego charakteru. Na finiszu czysta cytrusowo-waniliowa elegancja z dębowym akcentem. Oczywiście ja ze swojej strony polecam pić solo, ewentualnie z kapką wody, która podkreśli jej owocowość.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *