bowmore 14 yO single malt scotch whisky bordeaux cask finish
Po raz kolejny miałem okazję degustować wspaniały trunek, który odpowiednio zadbał o moje podniebienie. Tym razem padło na BOWMORE 14 YO Single Malt Scotch Whisky. Na początek kilka słów o destylarni.
BOWMORE to najstarsza licencjonowana destylarnia na Islay, założona w 1779 r. przez rolnika Davida Simpsona. Gorzelnia rozciąga się ekspansywnie wzdłuż rzeki Loch Indaal. Białe budynki górują nad miastem Bowmore na wyspie Islay. Była jedną z pierwszych destylarni, które oferowały swój produkt szerokiej społeczności jako whisky jednosłodową.
Woda do produkcji destylatów jest pobierana z rzeki Laggan. Na terenie destylarni znajduje się całoroczne centrum dla zwiedzających oraz kilka domków letniskowych do wynajęcia.
Whisky, której degustacja odbyła się w przepięknych zimowych plenerach, przez pierwsze 12 lat dojrzewała w beczkach po bourbonie, a następnie finiszowała w beczkach po francuskim czerwonym winie Bordeaux. W zapachu w mig wyczuwam dym, ale nie taki nachalny. Granica tolerancji nie została przekroczona, a mój nos zniósł dzielnie pierwszą falę uderzenia 😉 Z czasem pojawiają się dojrzałe wiśnie, wanilia i trochę orzeszków.
W smaku bardzo pełna i dojrzała. Wyczuwam sól, akcenty korzenne, oczywiście torf i owoce. Na finiszu czekolada z malinami, trochę dżemu truskawkowego i dymu. Niestety nuty Bordeaux ledwo wyczuwalne. A już myślałem, że będzie Francja elegancja 🙂 Nie jest to whisky aż tak bardzo torfowa, tutaj ten smak wędzonki jest idealnie zbalansowany z nutami owocowymi, więc pije się bardzo dobrze.
Warto spróbować bez dodatków, by w pełni poczuć jej złożoność i fascynujące połączenie owoców z czekoladą.

