coroner „dissonance theory” Century media 2025 r
Zawsze byłem fanem szwajcarskiego Coronera. Taki techniczny thrash pokazujący, że to nie tylko muzyka prosta czy wręcz prostacka. W ich muzyce zawsze obecny był ten bardziej skomplikowany pierwiastek. I trzeba przyznać, że mimo iż przyszło poczekać ponad 30 lat na nową muzykę, w tej kwestii wiele się nie zmieniło.
Co więc dostajemy na nowym albumie? Wydany pod koniec 2025 roku Dissonance Theory jest płytą co najmniej bardzo dobrą, która powinna być w czołówkach wszystkich podsumowań mijającego roku.
Na pewno dostaliśmy płytę dość nowoczesną. Nie czuje się, że to kapela mająca tyle lat grania za sobą. W mojej opinii zwłaszcza partie perkusji są bardzo nowocześnie zagrane. Nie ma tu „pukania” w starym stylu, jest nowocześnie, ze sznytem. Płyta jest wielowarstwowa, skomplikowana, nieoczywista i pełna smaczków. A każde kolejne odsłuchanie to odkrywanie kolejnych dźwięków, kolejnych elementów układanki kompozycyjnej.
Nie daje się tutaj nudzić. Już od pierwszych szalonych szeptów w pełniącym rolę intro numerze Oxymoron, po wypełniony równie szalonymi szeptami zamykający album Prolonging, mamy do czynienia z dziełem nietuzinkowym. Thrash miesza się tutaj z wręcz rockowymi elementami. Mamy riffy przywodzące na myśl Kreator. I wszystko pięknie do siebie pasuje.
Moi faworyci? Consequence, The Law i Transparent Eye.
Pod koniec roku panowie wydali album który zmiata z planszy i obok najnowszego Testamentu, jest w gatunku jednym z najlepszych w 2025 roku.
Arek ARQ Konkol
Dundee
A teraz ja swoje trzy centy dorzucę 🙂
Nie sądziłem, że dożyję premiery nowej płyty szwajcarskich wizjonerów thrash metalu. A jednak stało się. Coroner przede wszystkim nagrał płytę dojrzałą. Gdzieś w tle pobrzmiewają echa poprzednich albumów, ale nie jest to przytyk. To rozpoznawalny znak ich twórczości.
Techniczne zagrywki doskonale współgrają z umiarkowaną drapieżnością. Pojawiło się kilka detali, które w miarę upływu czasu zaostrzają apetyt na więcej. Dissonance Theory traktuję jako całość i na dobrą sprawę ciężko mi wyróżnić jakiś utwór. Od początku do końca swobodne, przemyślane granie z odrobiną wirtuozerii.
Iras
