||||

hateful abandon „threat” Sentinent ruin laboratories 2025 r

HATEFUL ABANDON to duet z Bristolu, który po dziesięciu latach milczenia powraca z nowym albumem THREAT . Nie jest to muzyka radosna ani napawająca optymizmem. To robotniczy bunt z ponurych dzielnic Bristolu. Frustracja i niechęć do otaczającej nas rzeczywistości wylewa się z każdego dźwięku. Doskonały i wyważony blend postpunka, industrialu, dark wave, a miejscami black metalu, doskonale oddaje obecną kondycję zepsutego świata. Na dobrą sprawę słowa nie są tu potrzebne, są tylko dopełnieniem.

Gęsta i mroczna atmosfera świadomie obrazuje pesymistyczne wizje upadku ludzkości jako jednostki. Osiem utworów opowiada historie, które złowrogo rozbrzmiewają na postindustrialnym pustkowiu wymierającej planety. SłuchającTHREAT uświadomiłem sobie, że tak może brzmieć soundtrack kończący życie naszej planety. Wyniszczonej, wyeksploatowanej, wypalonej niczym niedopałek. Muzyczny rynsztok proponowany przez Toma Price’a i Martina Brindleya to wspaniale odrobione zadanie domowe z ubiegłego wieku.

Oczywiście wytrawny słuchacz doszuka się inspiracji Killing Joke, Godflesh czy Swans, ale to tylko skrawki, które w doskonały sposób zostały do siebie dopasowane.

HATEFUL ABANDON jest kolejnym przykładem na to, że w muzyce jeszcze nie wszystko zostało powiedziane. Nadchodzi zmierzch, nie widać horyzontu, ale czuć oddech otaczającej nas beznadziejności i bezradności. I taka jest ta płyta, do bólu przygnębiająca, brudna i tętniąca fabrycznym chłodem. Może zrujnować mózg albo ocalić życie. Niebezpiecznie balansuje na granicy dwóch wymiarów. Polecam sprawdzić na własnej skórze, ja sprawdziłem wielokrotnie.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *